Dzisiaj choć dość ciepło i przyjemnie moje policzki znowu czerwone. Już staram się o nie dbać jak tylko mogę. Moje policzki ostatnio nie robią się ognisto czerwone tylko lekko sinawe. Czyli ta czerwień wpada trochę w fiolet. Już nie wiem co mam robić. Jaki krem kupić. Dermatolog powiedział że krem nie zamknie mi naczynek nigdy ale może obkurczać i wzmacniać. Chyba nie trafiłam jeszcze na taki krem :( Przez te policzki czuję się brzydsza i mniej pewna siebie. Osoby które nie mają takiego problemu jak ja to ciężko im zrozumieć, że to naprawdę jest kłopot. Wyobrażają sobie moje czerwone policzki jako słodkie rumieńce które dodają uroku. Wcale tak nie jest. Czy dwa czerwone placki rozlane na całych policzkach mogą dodawać uroku? Nie sądzę :( Bardzo mnie to denerwuje. Gdy pytam się kogoś z rodziny czy mam czerwone policzki to dziwnym trafem zawsze są w porządku. Niestety po ćwiczeniach fizycznych niektórzy pytają się czy wszystko dobrze, bo jestem strasznie czerwona. Tak bardzo zazdroszczę osobom które mogą biegać, skakać, normalnie rozmawiać z ludźmi (w sensie że nie robią się czerwoni przy rozmowie) i mają normalną twarz.
Przepraszam ale musiałam wyrzucić to z siebie.
Co polecacie ? Jak dbać o policzki aby pozbyć się tych okropnych policzków ? Zostawiajcie komentarze. Pozdrawiam <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz